logo

beletrystyka

Uzależnienie prezesa od miłości

Uzależnienie prezesa od miłości

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 9. Załóżmy się
Autor: Aeliana Moreau
14 sty 2026
— Co?! Wśród gapiów zapanowało poruszenie. Nikt nie spodziewał się, że Charlotte posunie się tak daleko, nawet Zachary Connor. Charlotte podniosła zapłakaną twarz, w jej oczach szkliły się łzy, a kąciki ust wygięły się w uśmiechu. — Ostatnim razem powiedziałeś, że chcesz, abym następnym razem padła na kolana i cię błagała. Myliłam się i żałuję tego. Teraz błagam cię na kolanach przed tymi wszystkimi ludźmi. — Ach... Zachary nawet nie spojrzał ponownie na Charlotte. Wpatrywał się przed siebie głębokim wzrokiem. — Czy ma pani słabą pamięć, panno Simmons? Powiedziałem, że następnym razem, nawet jeśli padniesz na kolana i będziesz mnie błagać, nie będzie mnie to obchodzić. Ruszył przed siebie, zostawiając Charlotte za plecami. W tamtym momencie Charlotte była pełna rozpaczy. Jednak sekundę później przygryzła dolną wargę i wstała z determinacją. Powiedziała głośno, podczas gdy wszyscy się gapili: — Załóżmy się. — Och? — Kącik ust Zachary’ego uniósł się pogardliwie, ale szedł dalej, nie oglądając się za siebie. Charlotte podążyła za jego krokami i zebrała całą odwagę, zanim powiedziała: — Panie Connor, słyszałam, że jest pan dobry w wyścigach ulicznych i nikt w Rothesay nie zdołał pana pokonać. Chcę rzucić panu wyzwanie. To wywołało poruszenie wśród gapiów. Wszyscy patrzyli na Charlotte jak na wariatkę. Nawet Zachary, który zawsze był nieprzewidywalny, zatrzymał się w szoku, słysząc słowa Charlotte. Charlotte dogoniła Zachary’ego. Jej brwi były lekko uniesione, a drobna twarz blada, lecz arogancka. — Cóż, wielu ludzi teraz patrzy, więc jeśli boisz się przegrać ze słabą kobietą i się ośmieszyć, możesz oczywiście odmówić przyjęcia mojego wyzwania. Nie sądzę, by ludzie zaczęli patrzeć na ciebie z góry. W chwili, gdy to powiedziała, Charlotte zobaczyła, jak twarz Zachary’ego staje się jeszcze bardziej przerażająca niż oblicze samego diabła. Gdyby zdarzyło się to w przeszłości, byłaby naprawdę przerażona i prawdopodobnie uciekłaby z tego miejsca, ale teraz nie miała dokąd pójść, więc musiała być silna. Wytrzymała i wpatrywała się w Zachary’ego, by go sprowokować. Wyraz twarzy Zachary’ego Connora był mroczny. Cały hol był wstrząśnięty jego zimną aurą i prawie wszyscy wstrzymali oddech. W holu było tak cicho, że można było usłyszeć upadającą szpilkę. Ludzie obserwowali, co Zachary Connor zrobi dalej. Ta kobieta o imieniu Charlotte była po prostu zbyt bezczelna. Biorąc pod uwagę osobowość Zachary’ego, czy udusi Charlotte gołymi rękami? W końcu Zachary uśmiechnął się szyderczo i powiedział: — Więc myślisz, że mógłbym przegrać? — Skoro to zakład, nikt nie może powiedzieć, kto wygra, a kto przegra, zanim gra się zacznie, prawda? — Charlotte uśmiechnęła się, by ukryć panikę i strach w sercu. Kącik ust Zachary’ego uniósł się w pogardzie. — O co chcesz się założyć? Charlotte była spokojna i opanowana. — Jeśli wygram, chcę, żebyś cofnął to, co powiedziałeś wcześniej i ożenił się ze mną. Tłum nagle stał się niespokojny, jakby właśnie zrzucono bombę. Zachary w ogóle nie przejmował się ich reakcjami. Miał figlarny błysk w oczach, gdy powiedział: — A co, jeśli przegrasz? Charlotte podniosła prawą rękę i wskazała wokół siebie. — Spójrz na tych ludzi. Kiedy moja rodzina była bogata i sławna, wielu z nich było moimi najlepszymi przyjaciółmi i znajomymi. Teraz, gdy mam kłopoty, nikt z nich nie chce mi pomóc. Wszyscy czekają, aż zrobię z siebie pośmiewisko, żeby mogli się ze mnie śmiać... Czuła się nieszczęśliwa. Przerwała, a potem dodała: — Jestem już wystarczająco nieszczęśliwa. Jeśli przegram, stracę godność i stanę się pośmiewiskiem. Czy to nie wystarczy? Zimne oczy Zachary’ego omiotły twarze, o których mówiła Charlotte, a kiedy jego wzrok wrócił na jej twarz, stał się jeszcze bardziej rozbawiony. — Charlotte, skoro lubisz się ośmieszać, spełnię twoje życzenie. Kąciki ust Charlotte drgnęły. Ośmieszać się? Może! Nie miała szans pokonać Zachary’ego Connora w wyścigu, ale wszystko, co mogła teraz zrobić, to walczyć z całych sił! Nigdy nie zrezygnuje z ojca. Jeśli wygra, będzie wspaniale. Jeśli przegra, nie tylko straci resztki godności, ale będzie też musiała błagać Victora Rutherforda... — Panie Connor, uważam, że zakład jest bardzo niesprawiedliwy. Jeśli panna Simmons przegra, nie poniesie żadnej istotnej straty. Jeśli jednak pan przegra, będzie pan musiał się z nią ożenić i uczynić ją swoją żoną. Czy naprawdę chce pan przyjąć ten zakład? — powiedział z szacunkiem ochroniarz do Zachary’ego. Zachary uśmiechnął się arogancko. — Nie ma takiej możliwości. Jeśli chodzi o wyścigi, Zachary nigdy z nikim nie przegrał. Poza tym, to była Charlotte... Ha! Charlotte Simmons! Co dało jej taką odwagę?

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Powiązane Powieści

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Rozdział 9. Załóżmy się – Uzależnienie prezesa od miłości | Czytaj powieści online na beletrystyka