Charlotte przełknęła ślinę ze strachu.
– Daję ci trzy sekundy. Oddaj mi telefon, a znów będę udawał, że lunatykujesz – powiedział Zachary, wyciągając prawą rękę w stronę Charlotte.
Miranda wpatrywała się w Zachary’ego z niedowierzaniem, zastanawiając się, czy słuch jej nie myli.
W końcu był to Zachary Connor, mężczyzna, który miał zerową tolerancję dla jakiegokolwiek aktu buntu.
Charlotte bezczeln
