Charlotte brakowało tchu. Uspokoiła oddech najlepiej jak potrafiła i powiedziała prosto z mostu:
– To może być dla ciebie bez znaczenia, ale dla mnie to jedyne wyjście. Mój ojciec zostanie postawiony przed sądem przez Victora Rutherforda. Nie mam innego wyboru, jak tylko cię poślubić.
Ach...
Mężczyzna miał wyraziste rysy twarzy, a w jego jasnych oczach pojawił się błysk pogardy.
– Victor Rutherfor
