– ...
Lucas odchodził od zmysłów.
– Wybacz, panienko. Proszę, pozwól mi odejść. Drugi Panicz wyraził się bardzo jasno, a ja nie chcę go denerwować.
Charlotte zapytała:
– Boisz się go?
Lucas przytaknął.
Kto w Rothesay by się go nie bał?
Charlotte ciągnęła:
– Skoro tak bardzo się go boisz, to czy nie obawiasz się, że będę o tobie źle mówić, kiedy w przyszłości zostanę jego żoną?
Lucas był wyraźnie o
