„Nie pozwolę, by uszło to Charlotte na sucho!”
– Ująć się za tobą? – wycedził przez wąskie wargi. – Próbowałaś mnie udusić i chcesz, żebym cię bronił?
Miranda była oszołomiona. – Zach, jestem rodziną. Nie żywiłbyś do mnie urazy tylko dlatego, że przypadkowo cię skrzywdziłam. Jak mogłaby istnieć między nami jakakolwiek uraza?
Zachary uniósł brew. – Charlotte też jest rodziną. Jest moją żoną. Dlacze
