Zachary odpowiedział: – Chcę cię ukarać.
„Co?!” Zanim Charlotte zdążyła zareagować, Zachary znów ruszył na nią ze swoją wysoką, muskularną sylwetką.
Światła wciąż były włączone, więc wszystko było jaskrawo oświetlone.
Zdawało jej się, że znów pochłaniają ją fale i ciągną na dno morza. Czuła się duszona, ale jednocześnie w niewytłumaczalny sposób odurzona...
Odurzona? Co było z nią nie tak?
Około g
