Charlotte patrzyła na Zeniosa w milczeniu, powstrzymując łzy.
Jeśli chodzi o Zachary’ego, choć nie chciał oglądać Zeniosa w takim stanie, w tej chwili poczuł ulgę. Widząc, że Zenios puścił Charlotte, jego głos przestał być surowy i zimny. – Mówiłem ci wczoraj, że jeśli coś nie jest ci przeznaczone, po prostu pozwól temu odejść. Tak będzie lepiej dla wszystkich.
Zenios zatrzymał się gwałtownie. – A
