Wyraz twarzy Zachary’ego spochmurniał. „Zenios, lepiej uważaj na słowa”.
„O co chodzi? Zrobiłeś coś takiego, a nie pozwalasz mi o tym mówić?!”
Patrząc na Charlotte leżącą na siedzeniu samochodu i przypominając sobie widok Zachary’ego przytulającego i całującego ją, w Zeniosie zaczęła płonąć intensywna zazdrość i stracił nad sobą panowanie.
„Wyraźnie widziałem, jak potajemnie całowałeś Carlie, kied
