„Kto obiecał całować go namiętnie albo robić to, będąc przypartym do muru?!” Charlotte czuła się, jakby patrzyła w oczy zagładzie.
W tej chwili oczy Zachary’ego były mroczne jak czarna dziura i wyglądały, jakby mogły pochłonąć wszystko.
Zenios, zaślepiony radością, w ogóle nie zauważył zmiany wyrazu twarzy Zachary’ego i kontynuował z szerokim uśmiechem: – Drugi Stryju, przestań już psuć mi ten dzi
