Tymczasem...
Zachary zatoczył się do apartamentu prezydenckiego na trzecim piętrze pewnego hotelu.
Właśnie wrócił do kraju tego popołudnia. Magnaci biznesowi Rothesay powitali go kolacją i trudno było odmówić ich uprzejmości. Zachary poczuł się źle po kilku drinkach z nimi.
Zwykle mógł wypić niezliczoną ilość kieliszków alkoholu i pozostać trzeźwy. Jednak tym razem nie mógł nawet iść prosto.
Po om
