logo

beletrystyka

Uzależnienie prezesa od miłości

Uzależnienie prezesa od miłości

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 7 Zużyta para butów
Autor: Aeliana Moreau
14 sty 2026
– Dlaczego nie przestrzega pani zasad? Wezwę ochronę, jeśli pani nie wyjdzie! – Odźwierny i Charlotte stanęli w martwym punkcie. W tym momencie skądś dobiegł lekki głos. – Czy odźwierny jest tak rażąco nieświadomy, że nie rozpoznał najbardziej pożądanej bywalczyni salonów w Rothesay? Odźwierny, który trzymał Charlotte za prawe ramię, puścił ją. Nawet zanim usłyszał te słowa, sam zauważył, że choć Charlotte miała na sobie nędzne ubranie, jej twarz była delikatna i piękna. Aura, którą roztaczała, była łagodna i elegancka. Czy ona naprawdę była najbardziej pożądaną bywalczynią salonów w Rothesay? Czy to była panna Simmons? Czy to była ta biedna kobieta, którą pan Harper rzucił zaraz po porodzie? – Wpisz imię Charlotte na moje zaproszenie i wpuść ją. To była Sarah Collins, najstarsza córka rodziny Collinsów, która była również top modelką mieszkającą w Rothesay. Sarah była wybitna, ale Charlotte była od niej lepsza. Ludzie często porównywali Sarah do Charlotte. Niektórzy mówili nawet, że gdyby nie Charlotte, Sarah byłaby najpopularniejszą kobietą w Rothesay. Hmph! Teraz, gdy rodzina Simmonsów upadła, a Charlotte została rzucona przez Brysona, czy nadal mogła być najbardziej pożądaną bywalczynią salonów? Dziś Sarah chciała pokazać wszystkim, że to ona zasługuje na ten tytuł! Charlotte rzuciła szybkie spojrzenie na Sarah, po czym weszła prosto do lobby. – Całe miasto Rothesay słyszało, że Bryson wyrzucił cię z domu po tym, jak urodziłaś dziecko. Zastanawiam się... Gdyby twoje dziecko nie umarło, czy użyłabyś go, by uwiązać przy sobie Brysona na resztę życia? Sarkazm Sarah sprawił, że Charlotte zatrzymała się w pół kroku. Kąciki jej ust uniosły się, gdy powiedziała, nie oglądając się za siebie: – To nie ma z tobą nic wspólnego. Ha... Na pięknej twarzy Sarah przemknął wyraz pogardy. Zanim zdali sobie z tego sprawę, Bryson był już w lobby. Nie przyszedł jednak sam. U jego boku stała drobna, delikatna kobieta. Ludzie słyszeli, że Bryson rzucił Charlotte dla tej kobiety. Sarah „uprzejmie” pomogła wejść Charlotte tylko po to, by zobaczyć, jak bardzo zostanie upokorzona. Lobby było wspaniałe i luksusowe niczym pałac. Wszyscy byli ubrani w stylu glamour, więc Charlotte w szpitalnej koszuli przyciągnęła uwagę wszystkich, gdy tylko się tam pojawiła. – Ha! Czy to ta, o której myślę? Czy to nie ta słynna, najbardziej pożądana bywalczyni salonów w Rothesay? Dlaczego tu jest, zamiast siedzieć w szpitalu? – Czy to nie oczywiste? Właśnie została rzucona przez Brysona, więc naturalnie przyszła tutaj, by znaleźć innego potencjalnego faceta! – Tylko na nią spójrzcie. Jest w naprawdę dobrej formie, mimo że dopiero co urodziła. Każdy chciałby kobietę z takim ciałem, prawda? Innymi słowy, sugerowali, że Charlotte była tylko ładną buzią ze zgrabnym ciałem. – Pfft! Nie zgadzam się. Kiedyś pochodziła z zamożnej rodziny, ale teraz, gdy rodzina Simmonsów upadła, czy myśli, że nadal może zachowywać się jak księżniczka? Poza tym wyszła za mąż i urodziła dziecko. Jest w zasadzie jak znoszone buty. Jak myślicie, ile jest warta? – Hej, słyszeliście? Jej dziecko zmarło zaraz po urodzeniu. Co za pech. Nic dziwnego, że Bryson już jej nie chciał. Ona przynosi nieszczęście... Te kobiety zawsze jej zazdrościły, ale Charlotte zawsze była prawą osobą, więc nigdy nie przyłapały jej na niczym złym. Teraz, gdy w końcu miały okazję, zebrały się, by obgadywać Charlotte. Charlotte puszczała mimo uszu ich sarkastyczne uwagi. Jej wzrok ani na chwilę nie opuszczał Brysona, który stał przy fontannie. Bryson wyglądał przy fontannie oszałamiająco i przystojnie. Wydawał się czarujący i wytworny niczym piękny krajobraz, bez względu na to, gdzie się znajdował. Tiffany, która była z Brysonem, wydawała się jeszcze bardziej pełna wdzięku. Wyglądała jak wróżka. Oświadczenie Brysona o wykreśleniu Charlotte ze swojego życia wywołało gorące dyskusje wśród wyższych sfer. Dlatego w tamtym momencie niemal wszyscy obserwowali Charlotte, gdy szła w stronę Brysona. – Tiff nie chce, żebym się z tobą więcej widywał. Czy nie wyraziłem się jasno? Między pięknymi oczami Brysona pojawiła się zmarszczka, gdy zmarszczył brwi. – Wiem, co mój tata zrobił Tiffany. Mój tata rzeczywiście zawinił, ale nie zasłużył na takie traktowanie. Sposób, w jaki go ukarałeś, był zbyt surowy. Wpatrując się w oczy Brysona, Charlotte całkowicie ignorowała spojrzenia gapiów. W jej oczach istniał tylko Bryson. – Naprawdę tak myślisz? Bryson uśmiechnął się szyderczo i chłodno, unosząc kącik ust. – Czy cała twoja rodzina jest tak arogancka i nieświadoma? Czy myślicie, że nie ma znaczenia, co robicie innym i że nigdy nie musicie ponieść kary? Czy traktujecie innych tak, jak cesarz traktuje swoich poddanych? Spojrzenie Brysona było tak poważne, że Charlotte cofnęła się w szoku. Z trudem otworzyła usta. – Nawet jeśli mój tata na to zasłużył, ty i Victor już odebraliście mu firmę. To powinno wystarczyć, by spłacić dług, jaki ma wobec Tiffany, prawda? Dlaczego musisz wysyłać go do więzienia? Oczy Brysona były zimne i obojętne. – Osobą, która chce wysłać Waltera Simmonsa do więzienia, jest Victor. To nie ma ze mną nic wspólnego. To naprawdę nie miało z nim nic wspólnego! Jednak, mimo że to Victor był osobą, która chciała wsadzić jej ojca do więzienia, Bryson mógł łatwo powiedzieć słowo Victorowi i sprawić, by ten odpuścił jej ojcu. Jednak kompletnie go to nie obchodziło i odmówił jej pomocy w czymkolwiek... Charlotte nie rozumiala. Chociaż jej ojciec początkowo chciał rozdzielić Tiffany i Brysona, jego plan się nie powiódł i nie wyrządził Tiffany znaczącej krzywdy. Bryson, który został skrzywdzony przez jej ojca, upierał się przy doprowadzeniu go do ostateczności. Czy Tiffany była dla niego aż tak ważna? – Bryson, mój tata jest tylko... – Bryce, możecie dalej rozmawiać. Ja wracam. – Słaby głos nagle przerwał Charlotte, a Tiffany odwróciła się, gdy tylko to powiedziała. Bryson szybko ją chwycił, a chłód, który malował się na jego twarzy, gdy stał naprzeciwko Charlotte, natychmiast zniknął. Jego wyraz twarzy stał się łagodny. – Wszystko w porządku? – Nie martw się o to. Możesz z nią zostać. – Tiffany odepchnęła Brysona ze złością. Przygryzła swoje usta, które wyglądały jak płatki kwiatów, porcelanowobiałymi zębami. Jej oczy w kształcie migdałów opadły, a łzy napłynęły jej do oczu. Serce Brysona niemal stopniało, gdy powiedział: – Tiff, chodźmy. Zignorował Charlotte i ruszył z Tiffany w stronę windy. Gdy Charlotte wpatrywała się w sylwetkę Brysona, czuła pustkę w sercu. Kąciki jej ust zadrżały, zanim zdołała wydobyć z siebie dźwięk. – Bryson! Nawet jeśli nienawidzisz mojego taty za to, że ją odesłał, czy nie możesz dać nam jeszcze jednej szansy po wszystkim, co dla ciebie poświęciłam?! Gdy złoty promień i cień padły na jego twarz, Bryson odwrócił głowę i powiedział chłodno: – Powtórzę to po raz ostatni. Nie mam z tobą już nic wspólnego. Charlotte stała w bezruchu, osłupiała, podczas gdy ludzie się gapili. Łzy spływały jej po twarzy, a kąciki ust wykrzywiły się ironicznie… Bryson, którego kochała, umarł! Ten Bryson nie był już tym samym Brysonem, który się o nią troszczył i był gotów zrobić dla niej wszystko! Bryson trzymał Tiffany z ostrożnością. Tiffany była jego pierwszą miłością, ale pięć lat temu rozstali się z jakiegoś powodu. Tiff wyjechała za granicę, a Bryson poznał Charlotte. Początkowo, gdy Charlotte obiecała urodzić mu dziecko, czuł się winny i naprawdę chciał jej to wynagrodzić. Jednak w dniu, w którym Charlotte dowiedziała się, że jest w ciąży, Tiffany coś się stało.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Powiązane Powieści

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Rozdział 7 Zużyta para butów – Uzależnienie prezesa od miłości | Czytaj powieści online na beletrystyka