– Bez względu na to, co mi zrobisz, dopóki żyję, będę cię nękać tak jak dzisiaj. Tym razem pocałowałam twoje usta. Następnym razem zrobię to znowu, dopóki mi nie obiecasz.
Oczy Zachary’ego stawały się coraz zimniejsze. Wyglądał, jakby w każdej chwili mógł rozerwać Charlotte na strzępy.
Serce Charlotte łomotało tak, jakby miało wyskoczyć z piersi, ale starała się ze wszystkich sił patrzeć na niego
