ELOWEN
Walcząc z bólem i ciężko oddychając, czekałam, aż wilk wyłoni się z zarośli. Nie trwało to długo. Z krzaków wyszedł wielki czarny wilk i stanął nade mną, górując nad moim wątłym ciałem.
– Zarek... – Na widok jego wilka ogarnęła mnie niewysłowiona ulga.
Nie wiedziałam, skąd miałam tę pewność. Nie widziałam jego wilczej postaci, odkąd skończyłam dwanaście lat. Ale gdy spojrzałam w te oczy – o
















