ZAREK
Trzymałem ją blisko siebie i dalej delikatnie gładziłem jej ramię. Gdybym tylko miał ze sobą kurtkę, oddałbym jej ją, ale w pośpiechu, by dotrzeć tutaj, gdy tylko dowiedziałem się, że wciąż nie śpi, zapomniałem o niej.
— Chodziło mi o to, że mnie uratowałeś. Wcześniej. Dziękuję. Bałam się. — Jej głos był cichy, niemal łamiący się.
Przyciągnąłem jej głowę do swojej piersi i wtuliłem usta w j
















