ELOWEN
„Dalej, zatańczmy! Nie możemy tak po prostu stać i pić! Wyluzuj!” Nadia kołysała się seksownie i trąciła mnie biodrem, zachęcając do ruchu.
„Wiem, ale chcę zatańczyć z Zarekiem!” – poskarżyłam się jak rozkapryszone dziecko, zerkając w jego stronę.
„Zaufaj mi, on nigdy nie tańczy! A ostatnią rzeczą, jakiej chcesz, jest to, żeby Torin zabrał cię do domu, gdy tylko Zarek zacznie z tobą tańczyć
















