ZAREK.
Mój Beta doskonale wiedział, jak zepsuć mi dzień.
Otworzyłem drzwi wejściowe i wszedłem do środka, zostawiając je otwarte dla Brama. Udałem się bezpośrednio do swojego biura, biorąc kilka głębokich oddechów, by odzyskać spokój, zanim ujawniłem swoją obecność osobie czekającej wewnątrz.
— Starsza Opal, mam nadzieję, że nie kazałem ci długo czekać. — Skinąłem jej głową, siadając za biurkiem.
















