ZAREK
Gwałtownie odwróciłem głowę w stronę mojego Gammy, czując, że zamarł w miejscu. Wybiłem się do potężnego skoku, po czym zaatakowałem nożem wilka, który właśnie mierzył w jego szyję, i rozciąłem mu gardło, gdy tylko wylądowałem na nogach.
— Co ty wyprawiasz, Torin! Skup się, bo zaraz cię wyrżną! Przemień się, jeśli nie potrafisz walczyć w tej formie! — warknąłem na niego, mrużąc brwi i nie o
















