ELOWEN
Minęły już prawie dwie godziny, a Zareka nigdzie nie było widać. Korciło mnie, by zapytać Betę, czy ma od niego jakieś wieści, ale trzymałam język za zębami. Nie chciałam brzmieć zbyt niecierpliwie.
Beta Bram i ja staliśmy przy stole z deserami, wybierając słodycze i oceniając je po kolei. Właśnie skończyliśmy oceniać ludzi na sali balowej. Wspomniałam mu, że kiedy spędzałam czas z moimi lu
















