TORIN
Chodziłem tam i z powrotem przed wejściem do domu watahy, czekając na Alfę i moją siostrę. Przeklinałem się w duchu, że nie wróciłem wcześniej, by powstrzymać Elowen przed ucieczką. Prawie oszalałem, gdy zobaczyłem, że z jej komody zniknęły wszystkie rzeczy, nie było torby podróżnej ani jej pickupa.
Zadzwoniłem do taty, a on potwierdził, że się pokłócili. Podniósł na nią głos, ale nie sądził
















