ELOWEN
Nie widziałam go więcej poza tym porankiem przy śniadaniu. Potem unikałam go za wszelką cenę. Nie tylko jego, wszystkich innych również.
Nie pojawiałam się na żadnym treningu i większość czasu spędzałam w przedszkolu.
Raz wybrałam się sama do miasta poza terytorium, żeby po prostu ochłonąć, ku wielkiemu niezadowoleniu Torina. Wciąż uważał, że nie potrafię o siebie zadbać. Cóż, do diabła, wi
















