ZAREK
Usłyszałem szelest w zaroślach i stłumiony pisk małego zwierzęcia.
Po zapachu poznałem, że w pobliżu jest królik. Raze zaczął skradać się powoli i ostrożnie w stronę ofiary, ważąc każdy krok, zanim skoczył, by zatopić kły w jej szyi. Zabił go w sekundę. Łatwa zdobycz.
Niosąc królika w zębach, szedłem leniwie w stronę domu watahy, wciąż w wilczej formie. Było prawie południe, a ja biegałem pr
















