ELOWEN
— Zarek!!! — Wołałam go, gdy brat wynosił mnie z polany.
Zarek mnie nie chciał. Wiedziałam o tym już wcześniej, a jednak poczucie bycia niechcianą i niekochaną uderzyło we mnie dziś z całą mocą. Ból był nie do zniesienia, więc po prostu pozwoliłam łzom płynąć, cicho szlochając w ramionach brata.
Palenie zaczęło powracać, podczas gdy Torin robił, co mógł, by jak najszybciej dotrzeć do domu w
















