ELOWEN
Gdy tylko samochód zatrzymał się przed domem watahy, zobaczyłam Torina zeskakującego ze schodów przed budynkiem; podbiegł do drzwi pasażera i gwałtownie je otworzył.
Automatycznie zarzuciłam mu ramiona na szyję, gdy uniósł mnie w mocnym uścisku. Moje stopy oderwały się od ziemi, kiedy zakręcił nami wokół własnej osi.
— Ellie! Jesteś tutaj!!! — Jego uścisk był tak mocny, że niemal mnie dusił
















