ELOWEN
Niestety, sen nie przyszedł.
Była prawie trzecia rano, a ja wciąż nie mogłam zmrużyć oka. Twarz wilka, który o mało nie odebrał mi życia, majaczyła w każdym kącie mojego pokoju.
Kiedy nie mogłam już tego znieść, wstałam z łóżka, podeszłam do komody i wyjęłam koszulkę Zareka, którą tam schowałam, nawet jej nie piorąc. To była ta sama, którą założyłam po przemianie, mając nadzieję, że jego z
















