ZAREK.
— Proszę... — Moja partnerka błagała, bym ją pieprzył.
Pieprzyć to. Sprawiła, że wyglądało to tak, jakbym ja tego nie chciał, podczas gdy przez całą noc myślałem tylko o różnych sposobach, w jakie będę się dziś ucztował jej ciałem.
Jej zapach był silniejszy niż zapamiętałem — silniejszy niż podczas poprzedniej rui — i nie pamiętałem, bym kiedykolwiek był tak podniecony jak teraz. Mój fiut s
















