ELOWEN
Byliśmy z Betą w centrum miasta od ponad trzech godzin.
Na początku po prostu szedł za mną jak cień, ale po kilku minutach poczułam się głupio, ignorując go, więc poprosiłam, by szedł obok.
Czas płynął szybko, a z Betą rozmawiało się nadzwyczaj łatwo.
Odptaszkowałam już niemal wszystko z mojej listy i byłam wykończona.
Wróciliśmy na chodnik, przy którym zaparkowałam samochód, gdy zauważył l
















