ELOWEN.
Obudził mnie dźwięk poruszania się po pokoju. Mrużąc oczy, zobaczyłam mojego mate wycierającego włosy ręcznikiem. Miał na sobie spodnie, ale jego tors wciąż był nagi. Spojrzał na mnie, a na jego ustach błąkał się uśmiech. Rzucił ręcznik na pobliskie krzesło, po czym podszedł do łóżka.
– Jak ci się spało? – zapytał, siadając na krawędzi łóżka. Materac ugiął się pod jego ciężarem, sprawiając
















