Faye skinęła głową. "Całkiem źle."
"Rozumiem. Po prostu zrób to, co musisz, żeby to załatwić" – powiedział spokojnie Wilbur.
Faye pospiesznie pokiwała głową. "Będę więc lecieć. Do widzenia, Szefie."
Po tych słowach Faye praktycznie wybiegła z domu.
Wilbur zachichotał i zrobił sobie szybkie śniadanie, po czym poszedł na spacer do parku centralnego.
Znalazł puste miejsce i rozciągnął się trochę, zan
















