Faye była osłupiała. Benjamin był kimś, kto w swoim czasie regularnie pojawiał się w telewizji. Nic dziwnego, że wydawał się tak znajomy.
"To był on?" – zapytała z niedowierzaniem Faye.
Wilbur skinął głową, a Faye powiedziała, marszcząc brwi: "Tożsamość pana Graysona to nie byle co. Jego wnuczka chyba jednak niezbyt za tobą przepada".
"Zostaw ją w spokoju" – odparł Wilbur.
Faye skinęła cicho głową
















