Dziewicza księżniczka szefa mafii

Dziewicza księżniczka szefa mafii

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 2
Autor: Aeliana Moreau
25 maj 2026
Rozdział 2. Gorący nieznajomy. Z perspektywy Serafiny. Bez cienia wahania moje nogi podświadomie poniosły mnie bliżej i w mgnieniu oka stałam tuż przed nim. Cholera! Stojąc obok niego, byłam tak maleńka, że różnica wzrostu aż biła po oczach. Zapach jego wody kulońskiej uderzył w moje nozdrza, a moja cipka zmrowiła na wskroś od podniecającej aury dominacji, którą emanował. Jego szmaragdowe oczy wwierciły się w moje, a po moim ciele przebiegły dreszcze. Kim, do kurwy nędzy, był ten mężczyzna? Sama jego obecność była tak cholernie władcza. – Zamierzasz tak po prostu stać i nic nie robić? Padaj na te pieprzone kolana i bierz mojego kutasa do swoich cholernych ust. Moje kolana natychmiast uderzyły o podłogę; mroczny ton jego głosu posłał wzdłuż mojego ciała lawinę dreszczy. Jego wiecznie dominujący głos dawał mojej cipce więcej rozkoszy, niż ta cholerna ręka Juliana kiedykolwiek potrafiła. Spojrzałam na jego twarz; miał niezwykle surowy wyraz, a jednak wciąż uderzał swoim pięknem. Przełknęłam gulę rozkoszy, która utknęła mi w gardle, po czym wyciągnęłam dłonie ku jego potężnemu kutasowi. Kiedy moja dłoń opadła na jego fiuta, z jego warg wyrwało się ciche przekleństwo, które pozostawiło mrowiący ślad w mojej pełnej oczekiwania cipce. Czułam się tak bezużyteczna, z trudem potrafiłam zebrać myśli. Jedyne, czego pragnęłam, to żeby jego twardy, żylasty członek wślizgnął się do mojej cipki. Kurwa! Był tak cholernie wielki. – Czy ty nic nie potrafisz? Połóż dłoń na moim kutasie i pocieraj go. Jego głos był surowy i władczy, a ja przyłapałam się na tym, że po prostu mu ulegam. Moja drobna dłoń zdołała chwycić jego ogromnego, dziewięciocalowego, twardego fiuta i zanim zdążyłam racjonalnie pomyśleć, już przesuwałam nią w górę i w dół, a to wydawało się tak cholernie właściwe, a zarazem tak bardzo złe. Nie znałam tego mężczyzny. Na zewnątrz czekała moja rodzina, gotowa pochwalić się mną mężczyźnie, który dbał o mnie przez całe moje życie, a jednak byłam tutaj, pieszcząc kutasa nieznajomego i będąc gotową na przyjęcie jego całkiem długiego chuja. – Kurwa! – jego cichy jęk wyciągnął mnie z zamyślenia, gdy przesuwałam dłonią po jego kutasie, uwielbiając to uczucie i widok jego pulsującego członka w mojej garści. – O kurwa, maleńka! Tak, ughhh! Twoje drobne rączki wiedzą, jak naiwnie zadowolić kutasa. A teraz zaciśnij te śliczne, dziwkarskie usta na moim fiucie i zacznij go ssać. Ku mojemu największemu zaskoczeniu, przez jego sprośne słowa spłynęłam sokami jeszcze bardziej niż wcześniej. Potrzeba dotknięcia samej siebie narastała we mnie, ale odepchnęłam ją od siebie, zbliżając usta do jego członka. Wystawiłam język i zlizywałam preejakulat z żołędzi jego fiuta, smakował tak dobrze. – Tak! – jego jęki rozniosły się echem po pokoju, a ja dalej wodziłam językiem wokół jego kutasa, oblizując go wzdłuż i wszerz. To było niesamowite uczucie, słyszeć, jak tak dla mnie jęczy. Wątpiłam wprawdzie, czy radzę sobie wystarczająco dobrze, ale jego pojękiwania dodały mi pewności siebie i nagle zapragnęłam zrobić dla niego coś więcej. Otworzyłam swoje malutkie usta i spróbowałam wziąć jego kutasa do buzi, ale był zbyt wielki; ledwo co udało mi się minąć samą żołądź. Właśnie gdy próbowałam się cofnąć, poczułam, jak jego dłoń wsuwa się w tył mojej głowy. Jego palce z rozkoszą zanurzyły się w moich i tak już zwichrowanych włosach, chwytając mocno pasma, po czym jednym, brutalnym pchnięciem wepchnął swojego kutasa do moich ust. – Tak! – chrząknął przez zaciśnięte zęby, a jego uścisk na mojej głowie zacieśnił się. Moje oczy rozszerzyły się, a pod powiekami zalśniły łzy, jednak uczucie jego kutasa uderzającego o moje gardło sprawiło, że moja cipka zapulsowała z intensywną potrzebą, by zostać tak samo bezlitośnie wyruchaną. To było dobre uczucie, tak kurwa dobre, mieć go w ten sposób w swoich ustach. Odczekał chwilę, by zadomowić się w mojej małej buzi, a potem delikatnie zaczął pchać. – O ja pierdolę! – z jego ust wyrwał się pełen rozkoszy jęk, a uścisk na mojej głowie zacieśniał się z każdym pieprzonym pchnięciem. Jego fiut pulsował w moich ustach, a on patrzył na mnie z góry, z rozchylonymi wargami, które zdradzały, jak wielką przyjemność czerpie z pieprzenia mojej buzi. Obie jego dłonie chwyciły mnie za włosy, a moja dłoń powędrowała na jego usta, gdy zaczął pieprzyć moją buzię. – Kurwa! Tak! – Urgh! – T-tak! O rany! Kurwa! – Twoje małe usta z pewnością wiedzą, jak zadowolić kutasa! Tak! Kurwa! Urgghh – jego pełne rozkoszy pomruki wypełniały powietrze, a ja bałam się, że ktoś nas nakryje, jednak ten strach wywoływał we mnie tylko jeszcze większą przyjemność. Jego tempo nagle wzrosło, a moja cipka mocno pulsowała przy każdym jego mocniejszym pchnięciu. – Tak! Kurwa! Jesteś taka cholernie dobra, dziwko! Twoje dziwkarskie usta tak zajebiście mnie przyjmują! Tak! – Przygryzł dolną wargę, odrzucając głowę do tyłu i stękając głośniej, podczas gdy ja jęczałam na jego gorącym kutasie. Moja cipka mrowiła i pulsowała, kurwa! Czułam te drobne iskierki, te dreszcze, których nigdy wcześniej nie doświadczyłam! To było tak cholernie dobre uczucie! Moje żądze były zaspokajane przez tego nieznajomego; tak dobrze pieprzył moje usta i nazywał mnie tymi wszystkimi dziwkarskimi określeniami, od których ściskało mnie w żołądku, a moja cipka szalała z podniecenia! Myliłam się! Myliłam się, przyznając rację Julianowi! Moje libido wcale nie było niskie! On po prostu nie wiedział, jak sprawić, bym czuła się dobrze! On po prostu nie miał pojęcia, jak używać tych pieprzonych, sprośnych słów. Nie potrafił pieprzyć moich ust i sprawić, bym pragnęła całkowicie się w nim zatracić. Moje serce podskoczyło, gdy poczułam rozkosz twardego pchnięcia, kiedy żołądź jego fiuta uderzyła brutalnie o tył mojego gardła, a moja cipka się zacisnęła! Spoglądałam na niego w górę dzikim wzrokiem, a jego kutas zajmował niemal całe moje usta. Jego ciało lśniło od potu, był cholernie przystojny i wyglądał tak sprośnie. Jego wargi były ciężko rozchylone, a jedyne, co się z nich wydobywało, to jęki – jęki, które sprawiały, że moje serce zamierało, a cipka tryskała z rozkoszy. Jego tempo nagle przyspieszyło; stał się o pięćdziesiąt odcieni szybszy, niż przed chwilą. Było brutalnie, ale i przyjemnie, a ja czułam, że zaraz dojdzie. Przyjemność, którą czułam, stała się o pięćdziesiąt odcieni bardziej ekstatyczna. Chwycił mnie za policzki, ściskając je mocno, i wbijał się we mnie, wydając z siebie zmysłowe jęki – wystarczające, bym sama doszła. – Tak! Kurwa! Zaraz, kurwa, dojdę! I dojdę do tych twoich ślicznych, małych ust! Argh! Tak! I będę patrzył, jak połykasz moją spermę, robiąc przy tym tę swoją śliczną minkę! Kurwa! Do diabła! Skąd, na litość boską, wziął się ten mężczyzna? Piekielnie gorący! Z ogromnym kutasem i do tego tak cholernie dobrze operujący słowami. Był wszystkim, czego, kurwa, potrzebowałam. Zatraciwszy się w myślach o tym, jak bardzo był gorący, poczułam na twarzy gęstą, a jednak płynną substancję. Ocknęłam się z zamyślenia i zobaczyłam, jak wyciska spermę ze swojego fiuta; jego usta były lekko rozchylone, a w oczach rezonowało pięćdziesiąt odcieni rozkoszy. – Wystaw język i przyjmij, kurwa, moją spermę. Bez wahania wystawiłam język, uwielbiając dominację, która na stałe gościła w jego głosie, i moc, z jaką potrafił mnie do tego zmusić. – Tak! – jęknął, spuszczając się do moich ust, a ja przyjmowałam każdą kroplę z radością, jak dziwka, którą mnie nazwał, jak dziwka, którą się dzisiaj czułam. Przełknęłam wszystko, krzywiąc się przy tym zabawnie, ale wyraz jego oczu zdradzał, że mu się to podoba. To był mój pierwszy raz, gdy próbowałam smaku spermy, i należała ona do nieznajomego, o którym nie wiedziałam zupełnie nic. Ponownie wystawiłam język, nie chcąc uronić ani kropli. Choć była nieco słonawa, uwielbiałam każdą jej cząstkę i nie zamierzałam pozwolić, by cokolwiek się zmarnowało. W końcu skończył spuszczać się do moich ust, a ja usiadłam na własnych piętach, wpatrując się w niego z dołu, podczas gdy on delikatnie pocierał swojego kutasa. Przeniósł wzrok z członka na mnie, a jego spojrzenie przeszyło moje, jakby czegoś we mnie szukał. Nagle poczułam fale rozkoszy przepływające przez moje ciało, gdy jego intensywne oczy z sanpaku uwięziły moje spojrzenie, a jego dłoń sięgnęła ku mojemu podbródkowi. – Co mi powiesz w podziękowaniu za to, że pozwoliłem ci wziąć mojego kutasa? Moje serce podskoczyło i wpatrywałam się w niego, nie mogąc zapanować nad falami rozkoszy, które we mnie wezbrały. Co powinnam powiedzieć? Hmmm… Zdołałam spojrzeć na niego z dołu i właśnie tam, w jego oczach, odnalazłam odpowiedź. Tatusiu. Powinnam nazywać go Tatusiem, to i tak było tylko na dzisiaj. – Dziękuję, Tatusiu, za wyruchanie mojej małej buzi i pozwolenie mi na to, bym miała twojego cennego kutasa w ustach. Czułam się niegrzecznie, wypowiadając te słowa, ale widok jego wciąż pulsującego kutasa sprawił, że z radością się zawiłam. Jego twarz wykrzywiła się w delikatnym grymasie, brwi się ściągnęły, a oczy pociemniały od żądzy, która z nich rozważnie przemawiała. Spojrzał we mnie głębiej, tak jakby chciał przewiercić moją duszę na wylot, podsycając przyjemność w mojej i tak już zaintrygowanej cipce, dopóki nie rzucił słów jeszcze bardziej zachwycających. – Nagle naszła mnie ochota, by cię wyruchać! Kurwa! Głęboka oktawa jego głosu sprawiła, że moja cipka zapulsowała i zmrowiła z obezwładniającą potrzebą, by ją wyruchać!

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 98

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

98 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 2 – Dziewicza księżniczka szefa mafii | Czytaj powieści online na beletrystyka