Rozdział 66 Oni nie mogą być razem.
NASTĘPNEGO DNIA.
Gen opadła zmęczona na krzesło — trzy egzaminy za nią, kilka jeszcze zostało. Wydała z siebie ciche westchnienie, wyciągając telefon z torebki.
— Gen. Jesteś już w domu.
Ciocia Eleanor wyszła z pralni z kilkoma starannie ułożonymi ręcznikami. Przekazała je gospodyni.
— Dzień dobry, mamo.
— Wróciłaś ze szkoły tak wcześnie, jak poszedł dzisi














