Rozdział 97 Wielki ślub.
Minęły trzy miesiące spokoju i harmonii, podczas których Seraphina i Alistair żyli we własnym świecie.
******
Świat zamarł w chwili, gdy Seraphina pojawiła się w zasięgu wzroku.
Alistairowi zaparło dech w piersiach, gdy jego wzrok spoczął na niej; przez moment wydawało się, jakby sam czas skłonił się u jej stóp.
Była zjawiskiem. Boginią ubraną w biel.
Jej suknia ślubna prz














