Rozdział 40. Uświadomienie sobie uczuć.
PERSPEKTYWA SERAPHINY.
Wtuliłam się w ramiona tatusia, a strach i ból sprzed minuty powoli ustępowały. Czułam się tu tak bezpiecznie i kochałam komfort, jaki dawały mi jego potężne ramiona. Sposób, w jaki do mnie szeptał, jak bez przerwy gładził moje włosy, starając się ukoić mój ból, był niezwykle kojący.
Po kilku minutach odsunął mnie od siebie i ujął m














