Rozdział 61 Szczytowanie w jej pięknym wnętrzu.
Perspektywa Autora.
Męskość pana Alistaira pulsowała. Jego ciało drżało z przyjemności, gdy ssała jego palce, podniecając go jeszcze bardziej. Arghhh… To było takie dobre. Sposób, w jaki zlizywała swój sok z jego dłoni i wyraz jej twarzy, gdy to dla niego robiła.
„Jak smakujesz? Jaki masz smak?”.
„Smakuję dobrze, tatusiu”.
„Dobrze?” – dopytał, a














