Rozdział 43. Przyjmij mojego kutasa.
PERSPEKTYWA ALISTAIRA.
Mój uścisk zacieśnił się na kieliszku wypełnionym białym Zinfandel. Mój członek drgnął lekko, gdy obserwowałem ten wiecznie hipnotyzujący widok: Seraphina wynurzała się z spokojnej, krystalicznie czystej wody, a jej skóra lśniła od kropel wody. Jej długie włosy spływały po plecach jak złoty wodospad, a kilka kosmyków lepiło się do jej t














