Rozdział 76 Mój prezent urodzinowy.
Budzenie się w ramionach Alistaira stało się ulubioną częścią życia Seraphiny. Każda chwila spędzona w ten sposób wydawała się cichą obietnicą, którą głęboko pielęgnowała.
To nie było tylko kojące — to było spełnienie, dające jej oparcie w świecie, który często wydawał się niepewny. Z niecierpliwością czekała na dzień, w którym stanie się to oficjalne, dzień,














