Rozdział 74 Mała, spragniona dziwka.
Perspektywa narratora.
Plecy Seraphiny wygięły się w łuk, gdy Alistair zaczął lizać jej szyję.
– O mój Boże – wydyszała bez tchu pod wpływem dotyku jego języka, ale on nie przestał. Zamiast tego zjechał niżej, w stronę obojczyka, a potem jeszcze niżej, zostawiając za sobą ślad wilgotnych pocałunków.
Zadrżała pod nim, gdy jego dłonie oplotły jej pośladki,














