Rozdział 52 Wszystko, co moje.
PERSPEKTYWA ALISTAIRA.
Wpatrywałem się w teczki leżące przede mną. Były ułożone w stosy, a sekretarka przyniosła je chwilę temu – poufne dokumenty dotyczące nadchodzącego projektu kasyna, nad którym zamierzałem pracować. Ale zgadnijcie co? Były ostatnią rzeczą, o której w tej chwili myślałem. Jedynym, co przewijało się przez moje myśli, była Seraphina.
Straciłem rach














