Rozdział 87: Punkt krytyczny.
„Niech rozpocznie się widowisko”.
Głos Eleanor ociekał jadem, jej ciemne oczy zwęziły się, gdy wpatrywała się w Alistaira.
Nie spieszyło jej się z zabiciem Serafiny. Nie. To byłoby zbyt miłosierne. Chciała najpierw go złamać — przekręcać nóż, dopóki nie zostanie z niego nic poza surowym, krwawiącym żalem.
A Gen?
Gen nic dla niej nie znaczyła. Absolutnie nic.
Głos Alis














