Rozdział 46 Zabójcza obsesja.
PERSPEKTYWA SERAPHINY
Moje brwi drgnęły, pociągnęłam nosem, powoli wybudzając się z głębokiego snu.
Czułam go. Jego zapach unosił się wszędzie wokół mnie.
Powoli otworzyłam oczy i przywitał mnie widok pana Alistaira.
Leżał na prawym boku, opierając się na łokciu, z twarzą wspartą na dłoni.
Delikatny uśmiech błąkał się na jego ustach, po czym szepnął cicho:
— Dzień dob














