Rozdział 88: Śmierć.
— Jesteś zaskoczony? — Jej usta wykrzywiły się jeszcze bardziej, a ona rozluźniła kark. — Zabiłam ją, Alistair. Zabiłam twoją kochankę i najlepszego przyjaciela, a teraz zabiję twoją obecną miłość, po czym… — jej głos zniżył się do szeptu — pozwolę ci gnić we własnym nieszczęściu. Dokładnie tak, jak ty, do cholery, urządziłeś mnie.
Świat Gen zawirował.
Jej całe ciało zamarł














