Rozdział 42. Cicha zdrada.
PERSPEKTYWA SERAPHINY.
Przełknęłam ślinę, a żar bijący od jego ciała posłał gorące fale wzdłuż mojego kręgosłupa. Zacisnęłam dłonie w pięści. Miałam wrażenie, jakbym widziała tego mężczyznę po raz pierwszy. Wyglądał obłędnie pociągająco, co sprawiało, że płonęłam od środka.
Sposób, w jaki jego szmaragdowozielone oczy lustrowały moje ciało, sprawiał, że każde moje włók














