– OBUDZIŁAŚ SIĘ? – zapytała kobieta, gdy tylko Vaelith otworzyła oczy. Dziewczyna usiadła powoli, zdezorientowana i mrugając, by odzyskać ostrość widzenia. Była w swoich komnatach, ale przed stołem obok łóżka stała nieznajoma postać. Włosy kobiety opadały krótką, nieskazitelną kaskadą brązowych loków, elegancko okalając jej twarz. Jej nos i policzki usiane były delikatnymi piegami, a sarnie brązow
















