NAWET GDY Valkor skończył zmieniać ubranie, intensywne spojrzenie Vaelith wciąż na nim spoczywało. Ich bagaże zostały już zabrane przez strażników suwerennych i zapakowane do samochodu, przygotowując ich do odjazdu, a ona wciąż nie mogła otrząsnąć się po widoku jego wilczej postaci — być może dlatego, że przypominała jej ona posąg na szczycie fontanny na Placu Virescent.
— Wypalisz mi dziurę w cza
















