— KRÓLOWO LUNO! — Gwałtowne pukanie i głos kamerdynera wyrwały Vaelith z lektury. Odłożyła książkę na łóżko i podbiegła do drzwi, a jej serce waliło z niepokoju o to, co mogło doprowadzić go do takiego stanu. Jej myśli natychmiast powędrowały ku mężowi, który jeszcze przed chwilą był w jego towarzystwie. Pomyślała, że musiał wydarzyć się jakiś nagły wypadek, skoro kamerdyner przybiegł w takim pośp
















