— Co się stało? — W głosie Vaelith brzmiała troska, gdy odwróciła się, by spojrzeć na Valkora. Czuła się zmieszana pod jego intensywnym spojrzeniem, które spoczywało na niej już od dłuższego czasu.
Ostatnie kilka dni upłynęło im na monotonnych zadaniach związanych z przygotowaniami do wyjazdu z pałacu. Pracowali niestrudzenie, starając się wypełnić obowiązki z wyprzedzeniem, aby móc uczestniczyć w
















