CZAS ZDAWAŁ SIĘ jednocześnie pędzić i stać w miejscu, gdy Sylene mierzyła się z konsekwencjami swoich czynów. Przepełniał ją żal za wszystko, co zrobiła; teraz, zamknięta w lochu, stawiała czoła rzeczywistości, którą sprowadziły jej wybory. W głębi duszy wiedziała, że nigdy nie powinna ulegać pragnieniu zakończenia suwerennej linii krwi, ale to pragnienie odebrało jej racjonalność i przyćmiło osąd
















