– CHODŹ TUTAJ. – Vaelith drgnęła, gdy głos Valkora nagle dotarł do niej przez ich więź mentalną. Nie spodziewała się, że jej użyje, zwłaszcza po to, by kazać jej do siebie przyjść. Spojrzała na Caelana, który wciąż był na czworakach i wyraźnie cierpiał. Jego ciężki oddech i drżenie ciała sprawiły, że serce biło jej szybciej; wiedziała, że sprawy mogą szybko przybrać tragiczny obrót, jeśli to się z
















