KILKA GODZIN WCZEŚNIEJ...
— Vaelith, musisz się obudzić. — Niski i zachrypnięty głos Valkora wyrwał Vaelith ze snu. Zamrugała kilka razy, zanim odwróciła się w jego stronę; jego dłoń spoczywała delikatnie na jej ramieniu. Uśmiechnął się przepraszająco, jakby nie chciał jej budzić, wiedząc, jak bardzo była zmęczona poprzedniej nocy. — Właśnie rozmawiałem z kamerdynerem Rubicantów. Ich Alfa i inni w
















