— DZIEŃ DOBRY, Królowo Lun— — Służąca szeroko otworzyła oczy, patrząc jak Vaelith mija ją bez słowa, z twarzą zalaną łzami. Zaniepokojona, odprowadziła ją wzrokiem. Gdy zobaczyła, że królowa wychodzi przez główne wejście pałacu, zrozumiała, że między parą musiało dojść do czegoś poważnego. Wspomnienia poprzedniej nocy powróciły do niej z dużą siłą — widok Królowej Luny i Króla Alfy, wtulonych w si
















